Historia ETF-ów: od 1970 roku do dziś - kilka faktów dla sceptycznych inwestorów
- liczenasiebiecom
- 27 cze 2023
- 3 minut(y) czytania
Zaktualizowano: 5 sty

Historia ETF-ów - Kilka informacji dla sceptyków o ETF-ach
W dzisiejszym poście chciałabym zwrócić się do sceptyków. Rozumiem Was bardzo dobrze. Wiem, że wiele osób nigdy nie słyszało o ETF-ach. Żaden doradca finansowy nie przedstawił Wam opcji inwestowania w ten produkt. Mimo to zapewniam, że to nie jest „ściema". ETF-y to sprawdzona, bezpieczna i efektywna forma inwestowania, która od dekad cieszy się zaufaniem milionów inwestorów na całym świecie.
Początki ETF-ów - historia sukcesu
ETF-y, czyli fundusze notowane na giełdzie (Exchange-Traded Funds), cieszą się dużym zaufaniem i zainteresowaniem na całym świecie od wielu lat. Ich historia sięga 1970 roku, kiedy to w Kanadzie pojawiły się pierwsze ETF-y, dostępne wyłącznie dla klientów instytucjonalnych, takich jak firmy ubezpieczeniowe czy banki. Był to przełomowy moment w historii inwestycji, choć niewiele osób zdawało sobie wtedy sprawę z potencjału tego produktu.
Prawdziwa rewolucja nastąpiła w 1976 roku, gdy wprowadzono pierwszy ETF dla klientów indywidualnych - legendarny Vanguard 500, stworzony przez Johna Bogle'a, założyciela Vanguard Group. Bogle wierzył, że przeciętny inwestor zasługuje na dostęp do tanich, zdywersyfikowanych inwestycji, które dają szansę na osiągnięcie długoterminowych zysków bez ponoszenia wysokich kosztów zarządzania. Jego wizja okazała się strzałem w dziesiątkę.
Od tego momentu ETF-y zaczęły zdobywać popularność, zwłaszcza w Stanach Zjednoczonych i Kanadzie, gdzie stały się jedną z najpopularniejszych form inwestowania. Dziś Vanguard zarządza aktywami wartymi biliony dolarów, a ETF-y stanowią fundament portfeli milionów inwestorów.
ETF-y w Stanach Zjednoczonych - narodowa strategia emerytalna
Amerykanie od lat korzystają z ETF-ów jako sposobu na pomnażanie swojego kapitału i poprawę sytuacji emerytalnej. W USA inwestowanie w ETF-y jest częścią kultury finansowej - już w szkołach uczy się młodzież podstaw inwestowania, a plany emerytalne 401(k) czy IRA (Individual Retirement Account) często opierają się właśnie na funduszach indeksowych i ETF-ach.
Co ważne, rząd USA wspiera te inwestycje, oferując ulgi podatkowe i rezygnując z podatku od zysków kapitałowych w przypadku inwestycji prowadzonych w ramach kont emerytalnych. To sprawia, że Amerykanie mogą efektywnie budować swój majątek na emeryturę, korzystając z mocy procentu składanego.
Również Norwegia - kraj znany z mądrego zarządzania finansami publicznymi - inwestuje w ETF-y w ramach swojego słynnego **funduszu emerytalnego** (Government Pension Fund Global), który jest jednym z największych funduszy inwestycyjnych na świecie. Norwegowie doskonale rozumieją, że dywersyfikacja i długoterminowe inwestowanie w globalne rynki to klucz do stabilności finansowej przyszłych pokoleń.
ETF-y w Europie powolny, ale pewny wzrost zainteresowania
W Europie ETF-y pojawiły się znacznie później - dopiero w **2000 roku**. Jednak przez długi czas były znane jedynie osobom wtajemniczonym oraz profesjonalnym inwestorom. Dlaczego? Odpowiedź jest prosta: doradcy finansowi nie mieli interesu, aby informować swoich klientów o tym produkcie.
Większość doradców otrzymuje wynagrodzenie od banków czy ubezpieczycieli za sprzedane produkty fundusze inwestycyjne z wysokimi opłatami za zarządzanie, ubezpieczenia na życie z komponentem inwestycyjnym czy strukturyzowane produkty bankowe. ETF-y nie są ani produktami bankowymi, ani ubezpieczeniami - są to udziały w różnych firmach, podobnie jak akcje. Co więcej, ich niskie koszty zarządzania (często poniżej 0,2% rocznie) oznaczają niskie prowizje dla pośredników. Dlatego tradycyjni doradcy woleli polecać droższe alternatywy.
Internet zmienia reguły gry
Dzięki sile internetu informacje o ETF-ach docierają do coraz większej liczby osób. Blogi finansowe, kanały YouTube, podcasty i grupy na Facebooku - wszystko to sprawia, że wiedza o niskokosztowym inwestowaniu staje się powszechnie dostępna. Obecnie ETF-y cieszą się ogromną popularnością w Europie, a ich wartość rośnie w zawrotnym tempie.
W Polsce również wiele osób zaczyna poznawać ETF-y i rekomendować je jako skuteczny sposób na budowanie majątku. Coraz więcej Polek i Polaków otwiera konta maklerskie, kupuje swoje pierwsze jednostki ETF-ów i buduje portfele inwestycyjne, które pozwolą im osiągnąć finansową niezależność.
Polski sceptycyzm - cnota czy przeszkoda?
Niestety, jako naród jesteśmy dość sceptyczni i ostrożni, co generalnie jest dobrą cechą - chroni nas przed nieprzemyślanymi decyzjami i oszustwami. Jednak nie pozwólmy, aby okazje umykały nam sprzed nosa. ETF-y nie są nową, nieprzetestowaną modą - to sprawdzona od ponad 50 lat forma inwestowania, która pomogła milionom ludzi na całym świecie zbudować stabilną przyszłość finansową.
Warto zaufać sprawdzonym rozwiązaniom, edukować się i podejmować świadome decyzje. Inwestowanie w ETF-y to nie hazard ani spekulacja - to długoterminowa strategia budowania bogactwa, która działa, jeśli tylko dajesz jej czas.
Podsumowanie
ETF-y to nie ściema, nie piramida finansowa ani ryzykowna nowość. To globalnie uznany, przejrzysty i efektywny sposób inwestowania, który:
- Ma ponad 50-letnią historię
- Jest wykorzystywany przez rządy (np. Norwegia) i miliony indywidualnych inwestorów
- Oferuje niskie koszty i szeroką dywersyfikację
- Jest wspierany przez ulgi podatkowe w wielu krajach (w Polsce: IKE i IKZE)
Jeśli jeszcze wahasz się przed pierwszą inwestycją - skontaktuj się ze mną. przeprowadzę Cię przez cały proces. Twoja przyszła emerytura podziękuje Ci za to!




Komentarze