top of page

Czym jest minimalizm i jak można wprowadzić go w życie.

Postanowiłam podzielić się z wami moimi przemyśleniami na temat sprzątania, minimaliymu i ilości rzeczy, jakie posiadamy.

kobieta załamana ilością posiadanych rzeczy. promocja minimalizmu i świadomych zakupów
chaos, bałagan, minimalizm

Temat może na pierwszy rzut oka nie wydaje się związany z finansami, na drugi jednak jak najbardziej. Dlatego znalazł miejsce na moim blogu.

Posiadam zbyt dużo rzeczy i kradną mi one niepotrzebnie czas. Brzmi to Wam znajomo?

Opowiem Wam o moim ostatnim weekendzie. Sobota nie różniła się specjalnie od innych sobót, podobnie jak każdą poprzednią, poświęciłam na sprzątanie mieszkania. Wycieranie kurzu, układanie rzeczy na pólkach, odkurzanie, mycie podłóg, sprzątanie łazienki, pranie i układanie wypranych rzeczy w szafie. Mój syn zajął się sprzątaniem swojego pokoju (co było niemałym wyzwaniem). W sobotę wieczorem byliśmy z siebie dumni. Mieszkanie lśniło czystością. Niestety nie udało się nam skorzystać ze słonecznej pogody, ale cóż trzeba ponosić ofiary. W niedzielę pogoda się popsuła i przesiedzieliśmy ją w domu. Dziś jest poniedziałek, a ja mogłabym zacząć sprzątanie od początk


u. Znowu jest bałagan!

Postanowiłam coś z tym zrobić, aby nie zwariować. Nie chcę by każda sobota, wyglądała tak samo. Rozwiązaniem byłaby pewnie sprzątaczka, niestety ze względu na moją oszczędność (lub skąpość, jak kto woli) nie wchodzi w grę. Mój mąż już od dawna mówi o tym, że posiadamy zbyt dużo rzeczy. Ja cały czas twierdziłam, że przedmioty, które posiadam, są dla mnie ważne, że wszystko to jest mi niezbędne. No cóż, czas przyznać przed sobą, że się myliłam. Wiele przedmiotów w moim domu mnie denerwuje, jest ich zbyt dużo i tracę nad nimi kontrolę. Rozwiązaniem nie będzie kupno kolejnej szafy lub komody, aby je poupychać. Znacznie lepszym rozwiązaniem jest się ich pozbyć!

Przeciętny Europejczyk posiada około 10 000 rzeczy.

Ja zapewne mieszczę się w tej średniej. Moim celem jest zredukowanie pos


iadanych rzeczy o 30% do końca roku. Raczej typowym minimalistą nie będę (oni ograniczają ilość posiadanych przedmiotów do 130), ale trochę mniej na pewno dobrze mi zrobi. Nie mam ochoty poświęcać mojego cennego (przynajmniej dla mnie) życia na denerwowanie się na bałagan i na sprzątanie.

Aby nie popełnić błędu, poszukałam rad w internecie. Nie są to moje pomysły, ale może i Wam się przydadzą.


1 Bądź świadoma, dlaczego to robisz, co Cię motywuje. Nie myśl o procesie, ale o celu, do którego zmierzasz. Chcesz mieć więcej wolnego czasu dla swojego hobby. Chcesz soboty spędzać z rodziną na wspólnych spacerach, a nie na sprzątaniu. Chcesz wydawać mniej pieniędzy na kupno rzeczy. Chcesz pokazać dzieciom, że nie trzeba mieć dużo, by być szczęśliwym. Czasami mniej oznacza więcej.



2 Wierz w sukces! Nie szukaj wymówek.

3 podziel porządkowanie swojego mieszkania na małe etapy, a te na jeszcze mniejsze. Nie zaczynaj od razu do porządkowania pamiątek lub książek. To jest najtrudniejsze zadanie. Zacznij od jednej szafki lub szuflady w łazience. Tam jest najmniej rzeczy, z którymi wiążą się emocje. To dobre, aby nabrać wprawy.

4 staraj się codziennie zrobić krok we właściwym kierunku. To normalne, że jednego dnia będzie to tylko jedna szuflada, innego pół pokoju.

5 uświadamiaj sobie korzyści, jakie dzięki minimalizowaniu posiadanych rzeczy osiągnęłaś. Zaoszczędzony czas na sprzątaniu, harmonijne i estetyczne otoczenie,


zaoszczędzony czas na szukaniu rzeczy, oszczędność pieniędzy (nie wydajesz pieniędzy na zbędne rzeczy). Spokojna atmosfera w rodzinie,

6 opowiedz o swoim planie znajomym, będzie ci łatwiej dotrwać do końca, gdyż będą oni pytali, jakie są twoje postępy lub zainspirują się twoim przykładem. W grupie jest, jak wiadomo, siła.

7 szukaj inspiracji u innych.

8 zapomnij o perfekcji. Jest bardzo prawdopodobne, że będziesz kilka razy zaglądała w różne miejsca i za każdym razem znajdziesz coś, czego nie potrzebujesz.

9 pamiętaj, że to nie będzie sprint, lecz maraton.


10 w trakcie sprzątanie weź każdą rzecz do ręki i zadaj sobie pytanie, czy ona cię uszczęśliwia. Jeśli możesz jasno powiedzieć TAK, ma ona prawo pozostać. Jeśli jest to NIE WIEM, musisz się jej pozbyć.

11 podziel rzeczy na 3 rodzaje, zostaje, na sprzedaż lub dla potrzebujących, do śmietnika.

12 staraj się jak najszybciej pozbyć tych przedmiotów, które mają opuścić dom (istnieje duże prawdopodobieństwo, że któryś z domowników je odkryje).

13 bądź ostrożna kupując nowe rzeczy. Jeśli coś nie trafi do twojego domu, nie będziesz musiała tego później wyrzucać. Kupuj tylko to, co naprawdę potrzebujesz. Nie daj się nabierać reklamom. Nie trać pieniędzy na bzdury.

Jak skończę pisać ten artykuł, biorę się za wyrzucanie rzeczy. Jestem ciekawa, jakie to uczucie.




Minimaliści piszą, że pozbywając się przedmiotów z domu, czują dużą ulgę emocjonalną, że to rodzaj terapii.

Liczę, że i ja poczuję ulgę. Już cieszę się na mieszkanie wolne od niepotrzebnych gratów.

Postaram się przekonać mojego syna, by zrobił to samo w swoim pokoju. Z tego, co czytałam segregowanie w pokoju dziecinnym, powinno się zostawić na sam koniec i nigdy nie robić tego bez zgody i współpracy dziecka. Następnym razem napiszę wam więcej na ten temat. Teraz gdy dzieci są całe dnie w domu, można to dobrze wykorzystać i zrobić z tego projekt rodzinny.

2 wyświetlenia0 komentarzy

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie

Comments


bottom of page